Sobota, 04 Lutego 2012, imieniny: Andrzeja, Weroniki



2010-06-22

Bronek Notgeld Wątroba

Żartuje, że został poczęty w mieście Nowy Bytom, a urodził się już w Rudzie Śląskiej, jest bowiem rówieśnikiem miasta. Mieszkał na słynnej Laurastrasse, gdyż taka nazwa obecnej ulicy Katowickiej, tradycyjnie obowiązywała. Pamięta jeszcze Siwe Domki, kamienice Warwasa i Brenera z ogrodem piwnym, którym można by się dzisiaj chwalić, z muszlą koncertową i fontanną, sklep Poloka i piekarnię Pyki. Przez pięć lat pomieszkiwał też w Nowej Wsi

Fot. Bronisław Wątroba
Przyznam, że mam trudność, jak w sposób zwięzły i jednoznaczny określić Bronisława Wątrobę. Pasjonat - to słowo pasuje najbardziej.
.
Skończył Zawodowe Liceum Elektroniczne w Bytomiu i poszedł fedrować na grubie „Nowy Wirek”. Stąd trafił do Okręgowej Stacji Ratownictwa Górniczego w Zabrzu, gdzie jako mechanik pracował do emerytury. Od zeszłego roku jest „pynzyjonistom”.

W szkole średniej zaczął zbierać monety. Pozazdrościł koledze, który na osiemnaste urodziny dostał od ojca rodzinną kolekcje numizmatów. Zbiera je do dziś, ale szybko odkrył nowe polowanie – notgeldy, pieniądze zastępcze. To była dziedzina dająca możliwości nowych odkryć. Dziś bezcenna historycznie kolekcja Bronisława Wątroby, dzięki której przylgnęła do niego sympatyczna ksywka Notgeld, liczy sobie około 2500 śląskich okazów. Pokazuje je na wielu wystawach w szkołach, muzeach miejskich, w domach kultury. Ostatnią zaprezentował w Śląskim Parku Przemysłowo-Technologicznym. Przez te notgeldy Notgeld trafił do literatury młodzieżowej, jako jeden z bohaterów książki rudzianina Kazimierza Szymeczko, pod tytułem „Fałszerze w sieci”.
Posiada także pokaźne zbiory falerystyczne, w większości odznaki służb kopalnianych oraz rozmaite plakietki, dystynkcje, medale.

Od notgeldów wziął się też następny pomysł, koncepcja plebiscytu pod nazwą „Nagrodzony Śląskiem Notgeldem”. Honorowani są nim ludzie zaangażowani w działalność społeczną, rozmaici pasjonaci, którzy w lokalnych społecznościach, po cichu i bez rozgłosu robią wiele dobrego. Do wyróżniania nominują kandydatów internauci, a o werdykcie decydują też ich głosy.

Drugą wielką pasją Bronisława jest bowiem Internet. Zaznacza swą aktywną obecność na wielu portalach. Niekiedy nieprzychylni mu ludzie przyklejają mu łatkę spamera. Bowiem Bronek opętany jest ideą obwołania Rudy Śląskiej stolicą śląskiej fraszki. Z fraszek układa historie Europy, Polski, Śląska i wrzuca w cyberprzestrzeń. W młodości fascynowały do igraszki słowne Sztaudyngera.

Doskonale zdaje sobie jednak sprawę z tego, że daleko mu do Mistrza. Bronek fraszek nie pisze. One wyrzuca jak maszynka, jak katarynka, sypie niczym z worka, w dziesiątkach, czy nawet setkach tysięcy. Sam ma do nich stosunek autoironiczny, świadomość prostoty wierszyków stanowiących natychmiastową reakcję na to, co się dzieje, będących komentarzem do sytuacji, która wydarzyła się tu i teraz. Ale zdarza się również, że jego wiersze goszczą na łamach regionalnej prasy oraz lądują do almanachów, będących pokłosiem Regionalnych Konkursów Poetyckich Po Śląsku im. ks. Norberta Bończyka.

Także za pośrednictwem portali internetowych Bronek lansuje śląski język. Z jego inicjatywy Koło Związku Górnośląskiego w Halembie ustanowiło trzystopniową odznakę „Pszociel Ślónski Godki”. O tego „pszociela” toczy zresztą Bronek spór, ze zwolennikami „przociela”, polemizując z nimi w swoistym stylu:

" We pszynicy, wele Pszczyny,
Pszociel z Pszowa boł w niyj driny."


Odznaka naturalnie zwieńczyła to, co Bronek robi od dawna. Corocznie w halembskiej restauracji „Wiśniowy Sad” organizuje zloty – „Zeflugi Miłośników Śląskiej Fraszki i Rymowanki”. Spotykają sie ludzie z całego Śląska, a nawet z innych regionów połączeni obsesją śląskości. Wpadają tu Konstanty Wolny, wnuk pierwszego marszałka Sejmu Śląskiego, Marian Makula, Norbert Klosa, „Ślązak roku 2007”, Krystian Gałuszka, zaglądają członkowie stowarzyszenia „Pro Loquela Silesiana” i ze Związku Górnośląskiego.

Kolejnym, realizowanym przez niego od kilku lat przedsięwzięciem, jest doroczny konkurs barbórkowy, na wiersz związany z tematyką górniczą i kultem patronki tego fachu, pod egidą „Wiadomości Rudzkich” i księdza Jerzego Nowaka, proboszcza bykowińskiej parafii pod wezwaniem świętej Barbary, archidiecezjalnego duszpasterza górników.

Bronek wszystkie te przedsięwzięcia podejmuje zupełnie bezinteresownie. Ba, dokłada z własnej kieszeni. Na pierwszy zeflug wydał w tajemnicy przed „ślubną” pieniądze z „jubilata”, jakiego dostał w pracy. Potrafi też skutecznie zabiegać o przychylność sponsorów, fundujących to skromne nagrody, to jakiś poczęstunek: chleb z tustym, kołocz, tyj i bonkawa. Piwo Notgeld funduje gościom za swoje!

I choć i te nagrody, i te poczęstunki są skromne, to jednak na spotkaniach u Bronka panuje wyjątkowa atmosfera serdeczności, bliskości, humoru, ciepła, nastrój, jakiego mogą pozazdrościć autorzy i uczestnicy bardziej renomowanych wydarzeń. Bo jest w tych spotkaniach serce. I pasja, którą Bronek Notgeld Wątroba zaraża. Skromnie, bezinteresownie, bez większego rozgłosu. Za to właśnie jest lubiany i szanowany.

* Wywiad z Bronisławem Wątrobą ukaże się w premierowym numerze nowej gazety miejskiej "Twoja Ruda Śląska"



Barbara Podgórska

Dodaj komentarz

+ dodaj swoją ocenę...
( 3.72 )      dobry
  • KALENDARZ IMPREZ
      • << Luty 2012 >>
        Pon Wto Śro Czw Pia Sob Nie
            1 2 3 4 5
        6 7 8 9 10 11 12
        13 14 15 16 17 18 19
        20 21 22 23 24 25 26
        27 28 29