2009-06-23
Jerzy Dziuba
Wybitny sportowiec, działacz i długoletni trener klubu sportowego "Pogoń" Ruda Śląska oraz wieloletni trener kadry narodowej gimnastyczek i gimnastyków, w 2001 r. uhonorowany tytułem Zasłużony dla Miasta Ruda Śląska.
Wszystko zaczęło się 6 kwietnia 1919 roku. Grupa miejscowych entuzjastów sportu założyła wtedy Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół". Prezesem został lokalny polityk Piotr Niedurny, zaś jednym z założycieli był urzędnik Huty Pokój Józef Dziuba. Pan Józef na pierwszy trening przyprowadził ośmioletniego synka Jurka. Chłopak okazał się wielkim talentem - świetnie skakał o tyczce, szybko biegał, dobrze pływał, boksował, rzucał do kosza, najbardziej spodobała mu się jednak gimnastyka.
Spisywał się tak dobrze, że w 1934 roku pojechał na mistrzostwa świata do Budapesztu. - W zawodach jednak nie wystąpiłem, bo tuż przed startem odniosłem kontuzję i ze złamaną nogą wróciłem do kraju - wspomina Dziuba.
Okresu wojny plutonowy Dziuba nie wspomina zbyt dobrze. Pod Wyrami bronił przed Niemcami trzech bunkrów, trafił do niewoli, potem uciekał z transportu na roboty do Niemiec, przymusowo wcielono go do hitlerowskiej marynarki i na włoskim statku zaopatrzeniowym kursował gdzieś w rejonach Grecji. Pod koniec wojny dostał się do niewoli brytyjskiej i wylądował w obozie w Egipcie. Na afrykańskiej ziemi znów można było uprawiać sport - Dziuba sporo ćwiczył w obozie, wystąpił nawet w mistrzostwach Egiptu, w których zajął czwarte miejsce.
Kiedy w 1947 roku wrócił do Polski, pierwsze kroki skierował do klubu. - Odwiedziłem rodzinę, ale moim pierwszym zajęciem było wznowienie działalności sekcji gimnastycznej w Pogoni - opowiada.
Był zawodnikiem i trenerem. Po kilkunastu miesiącach miał już swoich pierwszych wychowanków. Najbardziej znanym był Jerzy Jokiel, który na olimpiadzie w Helsinkach w 1952 roku zdobył srebrny medal. - Jurek zaczynał w sekcji pływackiej. Pewnego dnia zajrzał na trening gimnastyków i taką sprawiło to mu uciechę, że już został - wspomina Dziuba.
Jokiel był wyjątkowo pracowity. Po swoich zajęciach szedł jeszcze na trening z dziewczętami. Ten tokarz z wykształcenia był wielokrotnym mistrzem Polski, przez 20 lat reprezentował nasz kraj, uczestniczył w dwóch olimpiadach (Helsinki 1952, Rzym '60) i trzech mistrzostwach świata (Rzym 1954, Moskwa '58, Praga '62). Obecnie jest na emeryturze i mieszka w Niemczech.
Dziuba przez ponad pół wieku pracował w Hucie Pokój, a popołudnia spędzał w klubie. Był surowym, ale sprawiedliwym szkoleniowcem. Wychował wielu znakomitych zawodników, wśród nich 14 olimpijczyków, dziesiątki mistrzów kraju i reprezentantów Polski.
Kiedy w połowie lat 70. działacze Pogoni postanowili rozstać się z Dziubą (podobno był dla nich za stary), kilka miesięcy później upadła sekcja gimnastyczna. Od tamtego czasu skupił się na pisaniu i stworzył kilka znakomitych kronik sekcji gimnastycznej, jak i śląskich olimpijczyków.
Spisywał się tak dobrze, że w 1934 roku pojechał na mistrzostwa świata do Budapesztu. - W zawodach jednak nie wystąpiłem, bo tuż przed startem odniosłem kontuzję i ze złamaną nogą wróciłem do kraju - wspomina Dziuba.
Okresu wojny plutonowy Dziuba nie wspomina zbyt dobrze. Pod Wyrami bronił przed Niemcami trzech bunkrów, trafił do niewoli, potem uciekał z transportu na roboty do Niemiec, przymusowo wcielono go do hitlerowskiej marynarki i na włoskim statku zaopatrzeniowym kursował gdzieś w rejonach Grecji. Pod koniec wojny dostał się do niewoli brytyjskiej i wylądował w obozie w Egipcie. Na afrykańskiej ziemi znów można było uprawiać sport - Dziuba sporo ćwiczył w obozie, wystąpił nawet w mistrzostwach Egiptu, w których zajął czwarte miejsce.
Kiedy w 1947 roku wrócił do Polski, pierwsze kroki skierował do klubu. - Odwiedziłem rodzinę, ale moim pierwszym zajęciem było wznowienie działalności sekcji gimnastycznej w Pogoni - opowiada.
Był zawodnikiem i trenerem. Po kilkunastu miesiącach miał już swoich pierwszych wychowanków. Najbardziej znanym był Jerzy Jokiel, który na olimpiadzie w Helsinkach w 1952 roku zdobył srebrny medal. - Jurek zaczynał w sekcji pływackiej. Pewnego dnia zajrzał na trening gimnastyków i taką sprawiło to mu uciechę, że już został - wspomina Dziuba.
Jokiel był wyjątkowo pracowity. Po swoich zajęciach szedł jeszcze na trening z dziewczętami. Ten tokarz z wykształcenia był wielokrotnym mistrzem Polski, przez 20 lat reprezentował nasz kraj, uczestniczył w dwóch olimpiadach (Helsinki 1952, Rzym '60) i trzech mistrzostwach świata (Rzym 1954, Moskwa '58, Praga '62). Obecnie jest na emeryturze i mieszka w Niemczech.
Dziuba przez ponad pół wieku pracował w Hucie Pokój, a popołudnia spędzał w klubie. Był surowym, ale sprawiedliwym szkoleniowcem. Wychował wielu znakomitych zawodników, wśród nich 14 olimpijczyków, dziesiątki mistrzów kraju i reprezentantów Polski.
Kiedy w połowie lat 70. działacze Pogoni postanowili rozstać się z Dziubą (podobno był dla nich za stary), kilka miesięcy później upadła sekcja gimnastyczna. Od tamtego czasu skupił się na pisaniu i stworzył kilka znakomitych kronik sekcji gimnastycznej, jak i śląskich olimpijczyków.
- OGŁOSZENIA
- >>>WALENTYNKOWY KULIG 14.02.2012 - ATRAKCYJNA CENA+ROMANTYCZNA ATMOSFERA<<<
- Dołącz do Oriflame - zarabiaj jako konsultantka!
- ORIFLAME - Zostań Konsultantką/Konsultantem
- Do sprzedaży kolorowanek dla dzieci
- Połącz pracę z przyjemnością
- Pilnie kupię zadłużoną spółkę
- dodatkowa dochodowa praca
- Opiekunka osób starszych. Pewna i legalna praca w Niemczech
- Praca dodatkowa dla kobiet
- Bądź niezależną konsultantką Oriflame! teraz wpisowe 1 zł !
- Praca dorywcza a nawet stała
- Pożyczki pod zastaw nieruchomości - korzystne

Dodaj komentarz