2009-01-31
OSP w dawnej Goduli
Powiększająca się Godula, mając na swoim terenie zarzewie ognia czyli cynkownię, do roku 1888 nie posiadała Straży Pożarnej. Ponieważ dyrekcja zakładu stale obawiała się zajęcia pobliskich domów, rychło, w tymże roku, zainicjowała założenie takiej formacji.
Fot. Nasza-Godula.pl
Inicjatywę podjęli inspektor hutniczy A. Zechulka i Augustyn Havel.
Jaka była liczba członków OSP w Goduli w 1888 r. nie wiadomo. Z protokołu pierwszego Walnego Zebrania z 12 lutego 1890 r. widać, że w roku 1889 kasa posiadała 213,90 Mk., w r. 1889 wpłynęło 233,75 Mk., zaczem w r. 1890 kasa posiadała po stronie przychodu 447,65 Mk.
Dobitnie widoczne więc jest, że Straż musiała być subwencjonowana w tym czasie przez hutę. Liczba członków najmniej wynosiła około 50 osób. Na wspomnianym walnym zebraniu w roku 1890 było obecnych 48 członków. Członkowie płacili miesięczne składki, zakupili z własnych funduszów mundury ćwiczebne, a w roku 1892 zakupili mundury galowe.
W łonie Straży był element polski, mimo, że kierownikami tegoż Towarzystwa byli Niemcy. Na dowód, że Polacy stale podkreślali swoją polskość, świadczy żądanie podniesione na walnym zebraniu w roku 1891 przy obradach nad przyjęciem statutu, ażeby ten był ułożony nie tylko w niemieckim języku, ale także i w polskim.
Czy zarząd wypełnił tę uchwałę, nie wiadomo. Prawdopodobnie uchwalę przyjęto do wiadomości i na tym całą sprawę załatwiono. Na walnym zebraniu w roku 1890 uchwalono przystąpienie do Związku Górnośląskich Straży Pożarnych na prowincję Śląsk i Poznań.
Przyjęcie do wymienionego Związku, który miał siedzibę w Tarnowskich Górach, nastąpiło w roku 1891, dnia 19 października. Przez przyjęcie do głównego związku członkowie zyskali, gdyż w razie ewentualnego nieszczęśliwego wypadku, członek otrzymywał określone odszkodowanie.
Piękne hasła Ochotniczej Straży Pożarnej znalazły swój wyraz w dzielności i męstwie członków, którzy nieśli pomoc bliźnim w chwilach pożaru. Jak wielkie były wysiłki tejże Straży, jak piękny rezultat jej pracy, to świadczą czyny w czasie gaszenia pożarów. Było ich wiele. Wymienić należy chociażby ten z dnia 19 grudnia 1893 roku w młynie szombierskim i 21 lipca 1897 roku we dworze szombierskim; udział w gaszeniu pożaru w prażalni tutejszej cynkowni i w roku 1905 na dworze w Bobrku.
We wszystkich tych wypadkach tutejsza Straż otrzymała pochwały, listy dziękczynne i premie pieniężne. Ruch, członków do czasu wybuchu wojny światowej przedstawiał się następująco:
1888 r. przypuszczalnie 30 członków
1890 r. - 50
1891 r. - 55
1892 r - 60
1894 r. - 40
Od tego czasu waha się liczba członków czynnych między 40 — 60 osób.
Z ważniejszych uroczystości organizacyjnych do wybuchu wojny światowej należy wymienić :
1) Pierwszy zjazd naczelników Straży Pożarnych w Goduli dnia 20-go sierpnia 1892 roku,
2) 25-letni jubileusz w roku 1913 połączony ze zjazdem pow. Związku Straży Pożarnych.
W czasie zjazdu miejscowa Straż wykonała ćwiczenia szkolne oraz atak na szkołę. Ćwiczenia te wypadły pomyślnie.
Z chwilą wybuchu wojny światowej, życie w towarzystwie zamarło, gdyż członkowie w większej części zostali powołani na front. Służbę pełnili tylko członkowie starsi, względnie młodzi, którzy nie podlegali obowiązkowi wojskowemu.
Po zakończeniu wojny światowej rozpoczęło się nowe życie organizacyjne, jednak do roku 1922 Straż funkcjonowała słabo, składki opłacano częściowo i życie Stowarzyszenia praktycznie zamarło Dopiero 5 sierpnia 1924 r. na posiedzeniu Rady gminnej postanowiono powtórnie utworzyć Ochotniczą Straż Pożarną i przystąpić do pertraktacji z Towarzystwem Akcyjnym Godula o odstąpienie narzędzi pożarnych na własność związku.
Konstytucyjne zebranie odbyło się dnia 29 sierpnia 1924 r. o godzinie 17-tej, na którym wybrano zarząd. Życie w Straży rozpoczęło się na nowo. Wreszcie zapanował duch wolności i swobody, który nie obawiał się Niemca. Z wolnością przyszła polska komenda, ta polska mowa, którą usłyszało się po raz pierwszy w kolebce, w domu — a potem w kościele.
Część resztek niemczyzny zaczęto wypierać ze Straży, kiedy przewodnictwo objął Polak, naczelnik gminy p. Rudzki. Owocem rozkwitu Straży był jej przepiękny gmach. Projekt budowy własnego gmachu podano na posiedzeniu w dniu 9 października 1925 roku. Odłożono jednak sprawę na kilka lat, a to z powodu braku funduszy. W r. 1927 sprawę powtórnie skierowano na rozmowy i w dniu 17 października 1927 r. rada gminna powierzyła nadzór nad budową gmachu p. Rogierowi.
Sprawa budowy domu jednak nie ruszała z miejsca. Na budowę gmachu Straży nie chciała zgodzić się dyrekcja Spółki Akcyjnej Godula, która była tym zainteresowana. Tutaj trzeba nadmienić, że Spółka Akcyjna Godula, jako spadkobierczyni dawnego obszaru dworskiego, przejęła wszelkie jego zobowiązania w stosunku do mieszkańców, zamieszkujących tutejsze terytorium. Obowiązkiem dawnego obszaru było postawić strażnicę, gdyż tłumiąc ewentualne pożary, tym samem broniła jej majątku. Na tej zasadzie zwrócono się do wspomnianej dyrekcji o przydzielenie gruntu potrzebnego pod budowę i pokrycie kosztów budowy w wysokości 1/3. Tymczasem dyrekcja tejże Spółki zwlekała, rzekomo z tego powodu, że Straż nie była uznana za istniejącą. Dopiero dzięki energicznej postawie naczelnika gminy p. Rudzkiego, który wykazał bezpodstawność zarzutów, dyrekcja Spółki Akcyjnej Godula udzieliła subwencji w kwocie 50.000 zł. na budowę i uzupełnienie sprzętu przeciw pożarniczego oraz miejsce potrzebne pod budowę (remiza znajduje się na ulicy Fabrycznej). Miejsce to odstąpiono za czynszem rocznym. Budowanie gmachu rozpoczęto na wiosnę w roku 1929. W dniu 30 sierpnia 1929 r. dom został postawiony w stanie surowym, zaś w dniu l czerwca 1930 roku, to jest w 40 - lecie działalności Straży Pożarnej w tutejszej miejscowości, odbyło się uroczyste poświęcenie gmachu własnego i wspinalni.
W czasie, kiedy budowa gmachu była w toku, Straż przyjęła regulamin dostosowany do przepisów Głównego Związku Ochotniczej Straży Pożarnej Rzeczypospolitej Polskiej. Dnia 15 marca 1929 r. Starostwo uznało, że Straż jest zorganizowana na podstawie zasad wojskowych. Liczba członków powiększa się w roku 1931 do 89 z tego 33 czynnych, 54 wspierających i 2 honorowych. W roku 1927 obowiązek l-go prezesa pełnił p. Rudzki naczelnik gminy, II-go prezesa p. Gambiec. Funkcję naczelnika pełnił por. Budzisz, zaś od grudnia 1934 roku p. Fraus.
Dnia 21 września 1930 roku rozwijająca się Straż Pożarna w Goduli wzięła udział w zawodach wojewódzkich w Nikiszowcu i zdobywa 2-gie miejsce w grupie 3-ciej i pieniężną nagrodę w kwocie 200 zł. W myśl swych haseł brała udział czynny w tłumieniu pożarów w roku 1932 w kopalni Gothard w Orzegowie.
Nie wszystkie czyny obywatelskie Towarzystwa tu wymieniono. Było ich znacznie więcej, członkowie Straży nieśli bezinteresowną pomoc bliźnim, ochraniając ich dobytki przed pastwą pożaru, ratując ich mienie z narażeniem własnego życia. Nic więc dziwnego, że dobrodziejstwa członków Straży wyjednały u ludności ogólny szacunek dla tego Związku.
Jaka była liczba członków OSP w Goduli w 1888 r. nie wiadomo. Z protokołu pierwszego Walnego Zebrania z 12 lutego 1890 r. widać, że w roku 1889 kasa posiadała 213,90 Mk., w r. 1889 wpłynęło 233,75 Mk., zaczem w r. 1890 kasa posiadała po stronie przychodu 447,65 Mk.
Dobitnie widoczne więc jest, że Straż musiała być subwencjonowana w tym czasie przez hutę. Liczba członków najmniej wynosiła około 50 osób. Na wspomnianym walnym zebraniu w roku 1890 było obecnych 48 członków. Członkowie płacili miesięczne składki, zakupili z własnych funduszów mundury ćwiczebne, a w roku 1892 zakupili mundury galowe.
W łonie Straży był element polski, mimo, że kierownikami tegoż Towarzystwa byli Niemcy. Na dowód, że Polacy stale podkreślali swoją polskość, świadczy żądanie podniesione na walnym zebraniu w roku 1891 przy obradach nad przyjęciem statutu, ażeby ten był ułożony nie tylko w niemieckim języku, ale także i w polskim.
Czy zarząd wypełnił tę uchwałę, nie wiadomo. Prawdopodobnie uchwalę przyjęto do wiadomości i na tym całą sprawę załatwiono. Na walnym zebraniu w roku 1890 uchwalono przystąpienie do Związku Górnośląskich Straży Pożarnych na prowincję Śląsk i Poznań.
Przyjęcie do wymienionego Związku, który miał siedzibę w Tarnowskich Górach, nastąpiło w roku 1891, dnia 19 października. Przez przyjęcie do głównego związku członkowie zyskali, gdyż w razie ewentualnego nieszczęśliwego wypadku, członek otrzymywał określone odszkodowanie.
Piękne hasła Ochotniczej Straży Pożarnej znalazły swój wyraz w dzielności i męstwie członków, którzy nieśli pomoc bliźnim w chwilach pożaru. Jak wielkie były wysiłki tejże Straży, jak piękny rezultat jej pracy, to świadczą czyny w czasie gaszenia pożarów. Było ich wiele. Wymienić należy chociażby ten z dnia 19 grudnia 1893 roku w młynie szombierskim i 21 lipca 1897 roku we dworze szombierskim; udział w gaszeniu pożaru w prażalni tutejszej cynkowni i w roku 1905 na dworze w Bobrku.
We wszystkich tych wypadkach tutejsza Straż otrzymała pochwały, listy dziękczynne i premie pieniężne. Ruch, członków do czasu wybuchu wojny światowej przedstawiał się następująco:
1888 r. przypuszczalnie 30 członków
1890 r. - 50
1891 r. - 55
1892 r - 60
1894 r. - 40
Od tego czasu waha się liczba członków czynnych między 40 — 60 osób.
Z ważniejszych uroczystości organizacyjnych do wybuchu wojny światowej należy wymienić :
1) Pierwszy zjazd naczelników Straży Pożarnych w Goduli dnia 20-go sierpnia 1892 roku,
2) 25-letni jubileusz w roku 1913 połączony ze zjazdem pow. Związku Straży Pożarnych.
W czasie zjazdu miejscowa Straż wykonała ćwiczenia szkolne oraz atak na szkołę. Ćwiczenia te wypadły pomyślnie.
Z chwilą wybuchu wojny światowej, życie w towarzystwie zamarło, gdyż członkowie w większej części zostali powołani na front. Służbę pełnili tylko członkowie starsi, względnie młodzi, którzy nie podlegali obowiązkowi wojskowemu.
Po zakończeniu wojny światowej rozpoczęło się nowe życie organizacyjne, jednak do roku 1922 Straż funkcjonowała słabo, składki opłacano częściowo i życie Stowarzyszenia praktycznie zamarło Dopiero 5 sierpnia 1924 r. na posiedzeniu Rady gminnej postanowiono powtórnie utworzyć Ochotniczą Straż Pożarną i przystąpić do pertraktacji z Towarzystwem Akcyjnym Godula o odstąpienie narzędzi pożarnych na własność związku.
Konstytucyjne zebranie odbyło się dnia 29 sierpnia 1924 r. o godzinie 17-tej, na którym wybrano zarząd. Życie w Straży rozpoczęło się na nowo. Wreszcie zapanował duch wolności i swobody, który nie obawiał się Niemca. Z wolnością przyszła polska komenda, ta polska mowa, którą usłyszało się po raz pierwszy w kolebce, w domu — a potem w kościele.
Część resztek niemczyzny zaczęto wypierać ze Straży, kiedy przewodnictwo objął Polak, naczelnik gminy p. Rudzki. Owocem rozkwitu Straży był jej przepiękny gmach. Projekt budowy własnego gmachu podano na posiedzeniu w dniu 9 października 1925 roku. Odłożono jednak sprawę na kilka lat, a to z powodu braku funduszy. W r. 1927 sprawę powtórnie skierowano na rozmowy i w dniu 17 października 1927 r. rada gminna powierzyła nadzór nad budową gmachu p. Rogierowi.
Sprawa budowy domu jednak nie ruszała z miejsca. Na budowę gmachu Straży nie chciała zgodzić się dyrekcja Spółki Akcyjnej Godula, która była tym zainteresowana. Tutaj trzeba nadmienić, że Spółka Akcyjna Godula, jako spadkobierczyni dawnego obszaru dworskiego, przejęła wszelkie jego zobowiązania w stosunku do mieszkańców, zamieszkujących tutejsze terytorium. Obowiązkiem dawnego obszaru było postawić strażnicę, gdyż tłumiąc ewentualne pożary, tym samem broniła jej majątku. Na tej zasadzie zwrócono się do wspomnianej dyrekcji o przydzielenie gruntu potrzebnego pod budowę i pokrycie kosztów budowy w wysokości 1/3. Tymczasem dyrekcja tejże Spółki zwlekała, rzekomo z tego powodu, że Straż nie była uznana za istniejącą. Dopiero dzięki energicznej postawie naczelnika gminy p. Rudzkiego, który wykazał bezpodstawność zarzutów, dyrekcja Spółki Akcyjnej Godula udzieliła subwencji w kwocie 50.000 zł. na budowę i uzupełnienie sprzętu przeciw pożarniczego oraz miejsce potrzebne pod budowę (remiza znajduje się na ulicy Fabrycznej). Miejsce to odstąpiono za czynszem rocznym. Budowanie gmachu rozpoczęto na wiosnę w roku 1929. W dniu 30 sierpnia 1929 r. dom został postawiony w stanie surowym, zaś w dniu l czerwca 1930 roku, to jest w 40 - lecie działalności Straży Pożarnej w tutejszej miejscowości, odbyło się uroczyste poświęcenie gmachu własnego i wspinalni.
W czasie, kiedy budowa gmachu była w toku, Straż przyjęła regulamin dostosowany do przepisów Głównego Związku Ochotniczej Straży Pożarnej Rzeczypospolitej Polskiej. Dnia 15 marca 1929 r. Starostwo uznało, że Straż jest zorganizowana na podstawie zasad wojskowych. Liczba członków powiększa się w roku 1931 do 89 z tego 33 czynnych, 54 wspierających i 2 honorowych. W roku 1927 obowiązek l-go prezesa pełnił p. Rudzki naczelnik gminy, II-go prezesa p. Gambiec. Funkcję naczelnika pełnił por. Budzisz, zaś od grudnia 1934 roku p. Fraus.
Dnia 21 września 1930 roku rozwijająca się Straż Pożarna w Goduli wzięła udział w zawodach wojewódzkich w Nikiszowcu i zdobywa 2-gie miejsce w grupie 3-ciej i pieniężną nagrodę w kwocie 200 zł. W myśl swych haseł brała udział czynny w tłumieniu pożarów w roku 1932 w kopalni Gothard w Orzegowie.
Nie wszystkie czyny obywatelskie Towarzystwa tu wymieniono. Było ich znacznie więcej, członkowie Straży nieśli bezinteresowną pomoc bliźnim, ochraniając ich dobytki przed pastwą pożaru, ratując ich mienie z narażeniem własnego życia. Nic więc dziwnego, że dobrodziejstwa członków Straży wyjednały u ludności ogólny szacunek dla tego Związku.
Źródło: Nasza-Godula.pl
- OGŁOSZENIA
- Pani spotka sie z Panem
- Schody Rintal-tylko w maju stopniowa promocja ile stopni prostych-tyle procent rabatu
- Zostań Konsultantką/em ORIFLAME-praca dodatkowa!
- Praca DODATKOWA
- Kupię Przejmę Zadłużoną spółkę akcyjną lub z o.o.
- KUPIĘ zadłużoną spółkę
- KUPIĘ zadłużoną spółkę
- USTKA !!! WCZASY 2012 SAMODZIELNE MIESZKANIE!!!
- LETNIE WCZASY Z ZABIEGAMI RELAKSUJĄCO-REHABILITACYJNYMI JUŻ OD 612 ZŁ/OS ZA 7 DNI - USTROŃ 2012
- MARIZA - Zarabiaj z Nami !
- Konsultantka Oriflame - dodatkowy dochód!
- SKUP AUT SAMOCHODÓW KATOWICE KRAKÓW TYCHY GLIWICE BIELSKO BIAŁA SOSNOWIEC MYSŁOWICE BYTOM AUTO KOMIS AUTOKOMIS SKUP POJAZDÓW GOTÓWKA OD RĘKI GRATIS DOJAZD I WYCENA

Dodaj komentarz