Sobota, 04 Lutego 2012, imieniny: Andrzeja, Weroniki



2010-06-28

Świadczymy same sobą...

Z Teresą Wilczek, Krystyną Grunszel i Danutą Grondalczyk-Brzezińską z Rudzkiego Stowarzyszenia Amazonek „Relaks” - prężnie działającej nie tylko w mieście organizacji - nie tylko dla kobiet rozmawiał Adam Podgórski.

Fot. Stowarzyszenie Amazonek
AP.: – Czy Panie z „relaksu” są zrelaksowane?

T.W.: - Staramy się mieć zawsze dobry nastrój, niezależnie od okoliczności. W dobry humor wprawia nas zwłaszcza fakt, że w październiku zeszłego roku stuknęła nam „dyszka”. Otrzymaliśmy zaszczytne wyróżnienia: „Kamrata Rudzkiego” i „Anioła Wolontariatu”.

AP.: – Gratulacje! Dziesięć lat działalności, to dla każdej organizacji rzecz znacząca. Zwłaszcza jeśli działaczkami są kobiety dotknięte chorobą nowotworową piersi. Co zatem udało sie Wam dokonać?

K.G.: - Same sobą świadczymy, że nowotwór można pokonać. Że można przeciwstawić się przekleństwu – jak mówią niektórzy, czy wyrokowi śmierci – jak twierdzą drudzy. Że można być aktywne dla dobra własnego i innych.

B.G-B.: - Udało się nam skupić 74 kobiety z choroba nowotworową. Szacujemy, że w Rudzie śląskiej jest ich znacznie więcej, może sto, może sto pięćdziesiąt. Dobrze gdyby do nas dotarły. Razem łatwiej i skuteczniej jest przeciwstawić się nieszczęściu.

AP.: - A jak możemy się przeciwstawiać? Cóż mądrego czynicie?...

K.G.: - Przede wszystkim informujemy. O tym jak zapobiegać nowotworom w ogóle, a rakowi piersi w szczególności, jak je wcześniej wykrywać, jak dokonywać samokontroli piersi, jak pamiętać o wizytach u lekarzy, jak zabiegać o wykonanie mammografii oraz inne badania, które pozwalają szybko i skutecznie wykryć każdą zmianę w tkankach.

AP: - Profilaktyka, to oczywiście podstawa, ale czasami zawodzi. Co wtedy?..

T.W.: Uczymy, że życie się wtedy nie zawala. Pomagamy nabywać umiejętności pozwalających na skuteczną rehabilitację, na odzyskanie pełni sił i sprawności fizycznej. Pokazujemy, ze po mastektomii można wieszać firany, czy uprawiać sport, chodzić po górach, słowem być sprawnym i cieszyć się życiem.

K.G.: – Najczęściej zwracają się do nas kobiety przed operacja. Są zdruzgotane psychicznie. Cierpią. Cierpią ich najbliżsi. I wtedy my jesteśmy dla nich pocieszeniem, dowodem na skuteczną walkę z losem.

D.G.-B.: - Nie siedzimy z założonym rękoma. Wydzwaniamy po szpitalach w Goduli i Świętochłowicach Jeśli trafi się pacjentka po operacji piersi, odwiedzamy ją. Kiedy nasze wolontariuszki wchodzą na salę, panie te płaczą z rozpaczy. Kiedy wychodzą, uśmiechają się z optymizmem. Wierzą nam...
AP: - Zapał, chęć do działania, do niesienia pomocy, to chwalebne. Jednak przy tak groźnej chorobie potrzebna jest przecie wiedza medyczna i konkretne umiejętności.
T.W.: - W taka wiedzę wyposażają nas nasi przyjaciele, znakomici lekarze, przy tym wspaniali ludzie. Ewa Wojtyna, wykładająca na Uniwersytecie Śląskim, psycholog kliniczny, psychiatra, posiadająca certyfikat Simontona. Alina Choteborska- terapeutka psychoonkologiczna, Jerzy Król, kierownik przychodni Unii Brackiej w Kochłowicach, która udziela nam dachu nad głową i współpracuje merytorycznie, Tomasz Rutkowski, onkolog z Instytutu Onkologii w Gliwicach, Marek Gałązka, ginekolog i wielu innych, których nie sposób jednym tchem wymienić.

AP.: - Stowarzyszenie korzysta też ze wsparcia finansowego miasta.

T.W.: - Istotnie, bez tych pieniędzy nie sposób byłoby realizować nasze przedsięwzięcia. Drukować ulotki i broszury, przeprowadzać szkolenia lub konferencje, jak choćby ostatnia, pod hasłem „Bądź zdrową kobietę”, inaugurującą Tydzień Godności Osób Niepełnosprawnych, której byłyśmy realizatorkami. To niewielkie środki, a jednak nieocenione w prowadzeniu warsztatów terapeutycznych grup wsparcia i asertywnosci, wyjazdowych warsztatów radzenia sobie ze stresem, treningów relaksacji, ćwiczeń gimnastycznych.

D.G-B.: - Wiele rzeczy robimy jednak bez pieniędzy. Corocznie w maju oraz w październiku organizujemy u siebie dni otwarte. Integracji służą nasze spotkania opłatkowe, i zajączkowe, śledziki, babskie combry. Jeździmy na rajdy i na pielgrzymki na Jasną Górę, współpracujemy z innymi organizacjami w Rudzie Śląskiej oraz skupionymi w Federacji Amazonek.

BAP.: - Czy Klub „Relaks” to wyłącznie „babska” organizacja?

K.G.: - Ależ skąd! Mało kto wie, że na raka sutka piersiowego zapadają także, -wprawdzie znacznie rzadziej – mężczyźni. Do nich tez kierujemy nasze programy profilaktyczne. Ale co znacznie ważniejsze, nie funkcjonowałybyśmy tak znakomicie bez naszych „chłopów”, mężów, synów. To faceci „od brudnej roboty” w rodzaju: napraw, zawieź, przenieś... I wcale z tego tytułu nie czują się pokrzywdzonymi.

?BAP: - Powiedzmy więc jak do Pań trafić, kiedy można Was odwiedzać?

T.W:. - Nasza siedziba mieści się w Przychodni Unii Brackiej przy ulicy Oddziałów Młodzieży Powstańczej 14 w Kochłowicach. W lokalu jest winda, więc nawet osoby niepełnosprawne nie będą miały kłopotu. Dyżurujemy w każdy poniedziałek, w godzinach od 14 do 18 oraz każdego dnia od godziny 10 do 12. Przeszkolone ochotniczki porozmawiają chętnie z każdą chorą panią lub z kimś z rodziny. Można też do nas zadzwonić na numer telefonu 505 013 823 i umówić się na konkretny termin. Zawsze jesteśmy do dyspozycji. Działamy również poprzez stronę internetową www.amazonkiruda.tl.pl, dzięki której piszą do nas kobiety z całej Polski.

AP:. – Dziękuję za miłą pogawędkę o trudnych sprawach.
Adam K. Podgórski

Dodaj komentarz

+ dodaj swoją ocenę...
( 2 )      słaby
  • KALENDARZ IMPREZ
      • << Luty 2012 >>
        Pon Wto Śro Czw Pia Sob Nie
            1 2 3 4 5
        6 7 8 9 10 11 12
        13 14 15 16 17 18 19
        20 21 22 23 24 25 26
        27 28 29